Migawki

Hodowle królików w PZHGRiDI

Do poniższych refleksji skłoniła mnie wystawa w Kielcach organizowana pod patronatem PZHGRiDI. Wystawa ta zgromadziła wielką ilość gołębi, średnią ilość drobiu i żenująco małą ilość królików. Fakty te zmuszają mnie do zadania pytania- w jakim miejscu znajdują się dzisiaj hodowcy królików, jaka przyszłość rysuje się przed nami?.

Przychodzą mi na myśl refleksje, które nie nastrajają pozytywnie. Myślę, że stoimy przed okresem, który powinien zmusić zarówno hodowców jak i władze Polskiego Związku do podjęcia decyzji zmuszających wszystkich do wytężonej pracy na rzecz podniesienia rangi hodowli królików w Polsce.

            Do Polskiego Związku należy kilka lub kilkanaście związków i stowarzyszeń, w których szeregach są hodowcy królików- ogromna większość skupia hodowców gołębi. Z okazji organizowania Krajowej Wystawy w Kielcach na wszystkich plakatach (w tym drukowanym na łamach kwartalnika Gołębie) znajdują się zdjęcia gołębi i ani jednego zdjęcia królika czy drobiu. Jest wprawdzie wzmianka o wystawie królików lecz jaka wzmianka takie uczestnictwo.

W pełni rozumiem zaangażowanie ilościowe gołębi jednak by nie być posądzonym o bezproduktywną krytykę mam kilka propozycji:

            - w tzw. sekcji królików PZHGRiDI utworzyć kolegium składające się np. z prezesów związków, które opiniowałoby proponowane zarządzenia PZ dotyczące królików a jednocześnie stanowiłoby element łączności środowiska królikarskiego z Zarządem Głównym,

            - znieść lub nie wdrażać wielu zakazów, o których mówi się w Polsce, a dotyczących autonomii związków należących do PZ, np. związki organizujące wystawy regionalne muszą mieć prawo zapraszania na swoje wystawy wszystkich hodowców zrzeszonych- w tym w związkach nie należących do PZ,

            - bardziej rozpowszechnić rekrutację do szkoleń na asystentów i sędziów, a w następnej kolejności upowszechnić oceny „stołowe” w związkach,

            - przeprowadzić sondaż w związkach nad potrzebą opracowania wzorca królików lub przetłumaczenia wzorca europejskiego na język polski i odpłatnie rozprowadzić go wśród hodowców.

Kilka słów uzasadnienia.

Wspomniane kolegium zapobiegałoby zbieżnościom posiedzeń Zarządów z lokalnymi wystawami. Przekazałoby potrzeby hodowców. Wpływałoby dyscyplinująco na hodowców w tematach: znakowania królików, obowiązkowemu uczestnictwu w wystawach i pokazach.

Kolegium prezesów uzgadniałoby tematy szkoleń, miejsca ich prowadzenia, doboru lektorów.

Prawdopodobnie należałoby się zastanowić nad regulaminem organizowania wystaw, a zwłaszcza ilością dokumentów  jakie winny związki składać do PZ. Myślę, że ograniczenie produkcji zbędnej w różnych miejscach makulatury jest celowe a życie pokazuje że w konsekwencji nikt tego nie czyta.

Związek, który organizuje wystawę lokalną lub regionalną autonomicznie decyduje kogo chce zaprosić (warunek-oficjalna przynależność do oficjalnie działającego związku). Osobiście nikomu nie pozwalam na ustalanie listy gości, których zapraszam do siebie- bez względu na zdanie partii do której należę, czy też starosty lub wójta. Na wystawach mamy oceniać i propagować najpierw króliki, a w dalszej kolejności hodowców. To wystawy zwierząt- ptaków a nie hodowców, to championaty przyznane zwierzętom a nie tytuły miss czy master hodowcom. Zachętą do wstąpienia związków w szeregi PZ powinna być działalność godna naśladowania, szkolenia i korzyści samych hodowców jak i PZ, a nie nakazy i zakazy. Ujednolicenie struktur, regulaminów, wzorców jest nie do przecenienia. Musimy wszyscy do takiego stanu zmierzać. Drogą do dobrowolnego uczestnictwa w takich związkach jest dobry przykład, tak jak wyłącznie dobrowolną jest sama hodowla.

O wysłaniu hodowcy na szkolenia i uczestniczenia jako asystenta w wystawach decydować mogą tylko macierzyste związki. My w swoich środowiskach znamy się najlepiej, potrafimy docenić i ocenić swoich kandydatów. Znamy potrzeby środowiska na ilość sędziów (chociaż wszyscy wiedzą, że jest ich o dziesiątki za mało). PZ winien ograniczyć się do obserwacji asystenta, szkolenia, przeprowadzania egzaminów. Musi odejść w zapomnienie kryterium wieku (pełnoletniość obowiązkowa). Decydować musi wiedza, chęć kolektywnego działania, zamiłowanie do hodowli.

Jedną z największych bolączek hodowli zwierząt i ptaków w Polsce jest mały nacisk na prowadzenie pracy hodowlanej. Oprócz wielu czynników wpływ na marne wyniki ma brak wzorca królików. Nieliczni hodowcy zdobyli go poprzez udostępnienie ksero od znajomych sędziów. Wzorzec królików musi być udostępniony każdemu hodowcy. My w terenie nie mamy na to wpływu a jest to powinnością PZ i za pewną odpłatnością  powinien dostarczyć odpowiednią ilość do podległych związków. To podstawowa sprawa o której nic nie wie hodowca w Polsce. Zamiast rozpocząć od żądań należy coś zaoferować. Koszty zwrócą się z nawiązką a wymagania można będzie odnieść do konkretnego działania.

Praca hodowlana to pojęcie dla wielu nieznane. Hodowle polegają na wyjazdach za granice, zakupie królików, uzyskaniu paru miotów, sprzedaży i znowu zakupie.

Nie chodzi tu o mądrzenie się a o przekazanie podstawowej wiedzy hodowlanej na szkoleniach, forach, wystawach. Hodujmy króliki i inne zwierzęta a nie obracajmy handlowo pozyskanymi osobnikami. Szkolenia organizowane przez PZ moim zdaniem powinny oscylować wokół tego tematu a nie wytwarzania problemów, biurokracji i nikomu prócz władzy niepotrzebnych pseudo inicjatyw.

            W hodowlach polskich powinna zapanować jedność. W większości jesteśmy za tym. By to osiągnąć zarówno władze PZ jak i hodowcy w związkach muszą zrozumieć, że są jedną całością. Tytuły władcze mają służyć pomocą w komunikacji a nie wynoszeniu na piedestał. Wszyscy, którzy hodują zwierzęta mają rację a zarządy powinny racje te sumować i wydawać jako wskazówki do hodowli. Hodowcy muszą wspierać twórczo zarządy i współpracować z nimi.

Temat pewnie wzbudzi wiele emocji lecz wyjaśniam, że celem moim jest pomoc w zjednoczeniu naszego polskiego świata hodowlanego. Cel ten można osiągnąć wspólnym wysiłkiem i zaangażowaniem, na pewno nie nakazami i zakazami.

Zachęcam do dyskusji na forum Królikarza Polskiego.

 
powered_by.png, 1 kB

Start
Wzrost ciała i rozwój młodych królików
Redaktor: Stefan   
14.03.2009.
Hodowla królików to odchowanie rasowych i zdrowych młodych pokoleń, a więc wiedza na temat wzrostu ciała i rozwoju młodzieży.
Wzrost ciała i rozwój królików dzielimy na trzy etapy: -w czasie ciąży (29-34 dni), -od urodzenia do odsadzenia (28- 42 dni), -po odsadzeniu od matki (około 35 dni-17 tygodni).
Ciąża trwa średnio 31 dni. W okresie prenatalnym płody pobierają wszystkie składniki odżywcze od matki. Ważny jest w tym okresie poziom odżywiania i wartość energetyczna pokarmu dla matek. Masa ciała noworodków uzależniona jest od poziomu odżywiania i najlepsza jest przy średnim i wysokim poziomie, natomiast liczba w miocie jest największa tylko przy wysokim poziomie odżywiania. Ograniczanie poziomu odżywiania może też spowodować obniżenie poziomu glikogenu w wątrobach młodych a jest on zasadniczym źródłem energii płodów. Większa masa ciała osesków jest bardzo ważna, gdyż wpływa na późniejszą wielkość ciała, tempo wzrostu i śmiertelność młodych. Należy pamiętać również o czasie krycia samic. Samice kryte w czasie laktacji dają mioty o większej śmiertelności, słabszy jest też rozwój płodów i ich wzrost. Masa ciała osesków pochodzących od samic krytych w czasie karmienia jest o 10% mniejsza niż samic nie karmiących. Drugie 10% mniejszej masy ciała może być powodem pochodzenia miotu od pierwiastek. Pierwiastki pobierają mniej pokarmu i wskutek deficytu energetycznego dają mioty mniejsze od wieloródek. Rodzaj pokarmu nie ma wpływu na masę młodych ich liczbę ani liczbę żywych i martwych płodów. Wpływa jednak zasadniczo na mleczność samic.
Od urodzenia przez pierwsze trzy tygodnie życia młode odżywiają się wyłącznie mlekiem matek. W okresie tym rozwój i przyrost masy ciała zależny jest od ilości wyssanego mleka. Wymieniona ilość mleka uzależniona jest z kolei od liczebności miotu i mleczności samicy. Bardzo ważnymi czynnikami są; skład mleka, warunki życia i wszystkie czynniki środowiskowe.
Młode odsadza się od matki w okresie od czwartego do ósmego tygodnia życia.
Termin ten jest różny i zależy od przeznaczenia młodych i intensywności rozrodu. Młode przeznaczone do dalszego chowu powinny jak najdłużej przebywać z matką.
W wieku około 3 tygodni króliczęta wychodzą z gniazda i zaczynają pobierać pasze. Po odsadzeniu króliczęta są bardzo wrażliwe na zmianę paszy, warunki pogodowe i podatne na choroby zakaźne.
Wzrost w pierwszych 4 miesiącach życia jest bardzo intensywny i osiąga 15 do 30 g przyrostu masy ciała dziennie. Karmienie w tym czasie powinno stosować się „do woli”. Młode do trzeciego miesiąca życia można trzymać razem bez względu na płeć w ilości trzy- cztery osobniki. Po trzech miesiącach należy rozdzielić samce i samice, które mogą przebywać we wspólnych pomieszczeniach aż do pierwszych kryć.
Dojrzałość somatyczną króliki osiągają w drugim roku życia lecz w zależności od rasy przyrosty masy ciała następują do 7- 10 miesiąca . Całkowity rozwój organów królika kończy się przed 20 tygodniem. Organy wpływające na wzrost takie jak wątroba, nerki i przewód pokarmowy osiągają swoją wielkość docelową w 12 tygodniu życia. Po tym czasie następuje tworzenie pokładów tłuszczu okołonerkowego i grzbietowo-łopatkowego. Tkanka mięśniowa po 10 tygodniach jest wykształcona i zaczyna się przyspieszać wzrost narządów płciowych. Dymorfizm płciowy w budowie ciała królików jest mały i występuje po 15 tygodniach życia.
W hodowlach amatorskich przy klatkach stojących na dworze i nieogrzewanych pomieszczeniach inwentarskich wpływ na warunki odchowu młodych mają pory roku. Najlepiej jest zaniechać kojarzeń w okresie jesienno-zimowym dając czas samicom na regenerację sił a rozpocząć krycie w styczniu lub lutym. Najlepsze wykoty i materiał hodowlany osiąga się z wykotów wiosennych i letnich. Samice wykorzystuje się do rozpłodów przez okres do dwóch lat, samce do trzech.
Króliki rodzą się nagie i szybko porastają miękkimi włosami. W okresie młodocianym zmieniają okrywę i w wieku czterech tygodni mają okrywę pierwotną, która szybko wymienia się na wtórną. Po około 5 tygodniach rozpoczyna się wymiana okrywy w części spodniej tułowia a po 3-4 tygodniach w części grzbietowej i na bokach. W wieku 12-14 tygodni królik ma wtórną okrywę włosową, która jest gęściejsza bardziej sprężysta. Po trzech i pół miesiąca do czterech gdy intensywny wzrost ciała ulega zahamowaniu owłosienie osiąga dojrzałość wzrostową. Kolejna zmiana wtórnej okrywy włosowej następuje w wieku 20 tygodni i trwa 10 tygodni po okresie, którym królik osiąga pełnowartościową okrywę włosową (30 tydzień życia). W następnych okresach następuje wymiana owłosienia (linienie) dwukrotnie w ciągu roku. Najlepsza struktura okrywy ma miejsce w okresie zimowym tj. od października do marca.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Imieniny

24 Stycznia 2018
Środa
Imieniny obchodzą:
Chwalibóg, Felicja,
Mirogniew, Rafał,
Rafaela, Tymoteusz
Do końca roku zostało 342 dni.

Gościmy

© 2018 Królikarz Polski ::
- www.krolikarzpolski.pl -