Migawki

Króliki- praca hodowlana cz.III
Metody kojarzenia i krzyżowania.
W hodowlach partnerami płciowymi mogą być króliki tych samych ras lub ras różnych, mogą być ze sobą spokrewnione lub nie.
Już w roku 1872 Settegast  prowadził badania nad kojarzeniami zależnymi od stopnia spokrewnienia. Przyjął on podział na:
1.    hodowlę w czystości rasy (kojarzenie krewniacze i niekrewniacze),
2.    odświeżanie krwi (jednorazowe wprowadzenie genów innej populacji),
3.    krzyżowanie ras:
-    użytkowe,
-    wypierające (przekształcenie rasy),
-    twórcze (wytworzenie nowej rasy),
-    uszlachetniające.
Podziały kojarzeń zmieniały się wielokrotnie na skutek co raz to nowych odkryć w badaniach.
Obecnie umownie obowiązuje podział Olbrychta z 1961 roku, który wzorując się na pracach Lusha przyjął za kryteria  stopień spokrewnienia i przynależność rasową lub gatunkową partnerów płciowych.
Wyróżnia on trzy grupy:
1.    metody kojarzenia,
2.    metody krzyżowania,
3.    krzyżowanie międzygatunkowe (bastardyzacja).

Metody kojarzenia to hodowla w obrębie rasy, bez względu na stopień spokrewnienia.
Metoda krzyżowania to dobieranie partnerów różnych ras, bez względu na ich ewentualne podobieństwo genetyczne.
Bastardyzacja to łączenie osobników dwóch różnych gatunków.
Do metod kojarzenia zalicza się:
-    kojarzenie wolne – niekrewniacze (outbreeding),
-    kojarzenie krewniacze (inbreeding),
-    kojarzenie szczytowe (topcrossing),
-    odświeżanie krwi, jednorazowe kojarzenie wolne.

Do metod krzyżowania zaliczono:
- krzyżowanie twórcze,
- krzyżowanie uszlachetniające (polepszające),
- krzyżowanie wypierające,
- krzyżowanie przemienne,
- krzyżowanie przemienne,
- krzyżowanie przejściowe,
- krzyżowanie towarowe.

Kojarzenie wolne.
Stopień spokrewnienia przyjęto uwzględniać do piątego pokolenia i jeżeli partnerzy płciowi do piątego pokolenia nie mieli wspólnych przodków to mówimy, że nastąpiło kojarzenie wolne czyli niekrewniacze. System ten ma swoje zalety i wady, często jest stosowany w hodowlach. Do zalet zaliczyć można zaobserwowane wśród potomstwa takie cechy jak: wigor, zadowalająca produkcja na skutek sumującego i niesumującego działania kombinacji genów, „utrudnieniu” uzewnętrzniania się recesywnych genów letalnych powodujących znaczne straty w miotach. Wadą tego systemu jest tendencja do wzrostu heterozygotyczności we wszystkich parach genów. Potomstwo uzyskane na skutek kojarzenia wolnego może wykazywać się wartością fenotypową, jednak jest mniej doskonałe ze względów hodowlanych, gdyż w procesie gametogenezy następuje rozszczepienie się par genów rodzica, a tym samym potomek otrzymuje po jednym genie z pary nie zaś układu genów rodzica. W hodowlach jest to o tyle niepożądane, że nie możemy liczyć na przypadek w powstaniu oczekiwanego genotypu tylko musimy mieć pewność co do wartości miotu.
W wyniku kojarzenia wolnego niejednokrotnie rodzą się osobniki o dużej wartości fenotypowej, są bardziej plenne, płodne, odporne na warunki środowiskowe, lepiej się rozwijają i dłużej żyją, mają lepsze przyrosty dzienne, jednak ze względu na opisaną wyżej
niepewność genetyczną nie powinny być wykorzystywane w hodowli. Często kojarzenia wolne stosuje się w chowie towarowym, gdzie przedstawione rzadko powtarzające się cechy fenotypowe mają mniejsze znaczenie.
Kojarzenie krewniacze.
Kojarzenie krewniacze to sposób, w którym osobniki łączone w pokoleniach do piątego wstecz miały chociaż jednego wspólnego przodka, a mogły mieć ich więcej.
Wśród kojarzeń krewniaczych rozróżniamy:
-    kazirodcze, następuje wtedy, gdy osobniki łączone są spokrewnione ze sobą w stopniu I-O lub I-I, co oznacza kojarzenie rodzica z potomkiem lub pełnego rodzeństwa między sobą,
-    właściwe, parzeni partnerzy są spokrewnieni w stopniu I-II tzn. półrodzeństwo lub dziadek z wnuczką,
-    umiarkowane, parzeni partnerzy spokrewnieni w stopniu II-II, II-III, III-III, czyli wnukowie spokrewnieni przez dziadka lub jeszcze dalszym.
W obrocie jak i w hodowli należy zaznaczyć wartość współczynnika spokrewnienia lub wpisać ile pokoleń wstecz i ilu wspólnych przodków miał zinbredowany osobnik.
Kojarzenia krewniacze datują się od zamierzchłych czasów, jednak by były sensowne i spełniały oczekiwane kryteria muszą:
-    być środkiem prowadzącym do ściśle określonego celu, przemyślanej pracy hodowlanej,
-    powinno być prowadzone w hodowlach zarodowych, pod okiem doświadczonych hodowców, po uprzednio prowadzonej selekcji w kierunku genów wyznaczających oczekiwane, pożądane cechy użytkowe,
-    do dalszej reprodukcji muszą być pozostawione tylko te osobniki, które mają najwyższą wartość fenotypową (lub ich potomstwo), a nie zwracanie uwagi na średnią wartość danej cechy w miocie lub grupie zinbredowanych zwierząt,
-    prowadzić ostrą selekcję zinbredowanych zwierząt i eliminować te, których wartość fenotypowa cech selekcjonowanych jest obniżona na skutek tzw. depresji inbredowej.
Kojarzenia krewniacze muszą rozpocząć się od materiału o bardzo wysokiej wartości genotypowej i fenotypowej tzn. muszą być sprawdzone pod względem wydajności i nosicielstwa genów letalnych.
W wyniku krewniaczego kojarzenia osobników heterozygotycznych można w miotach spodziewać się zwierząt miernych, które w wyniku selekcji eliminujemy ze stada, następnie stosujemy znowu kojarzenie krewniacze (niekoniecznie) i tak doprowadzamy do coraz większego stopnia homozygotyczności potomków. Materiał otrzymany w wyniku kojarzeń krewniaczych wykorzystujemy do:
-    formowania wybitnych rodzin w stadach zarodowych,
-    doskonalenia genotypu stad zarodowych,
-    tworzenia linii hodowlanych zinbredowanych do kojarzenia międzyliniowego lub dla uzyskania wybitnych reproduktorów homozygotycznych w wielu parach genów panujących- do kojarzenia szczytowego,
-    ustalania cech nowowytworzonej rasy,
-    testowania reproduktorów na nosicielstwo genów letalnych.
Kojarzenie szczytowe to kojarzenie, w którym zazwyczaj samca zinbredowanego łączymy z samicą z nim niespokrewnioną. Celem takiego kojarzenia jest uzyskanie potomstwa o wysokich walorach produkcyjnych i wyrównanym poziomie genetycznym i fenotypowym.
Cel osiągniemy wtedy, gdy rodzice łączeni będą pochodzili ze stada selekcjonowanego od pokoleń na pożądane cechy. Zazwyczaj są to osobniki posiadające geny panujące, które przekazywane są po jednym z pary i choćby partnerka przekazała allele recesywne to i tak potomek będzie heterozygotyczny i wykaże obok cech takich jak wigor i odporność, zadowalający poziom wydajności w wyniku sumujących i niesumujących się działań genów.
Kojarzenie szczytowe uważa się za praktyczniejsze od kojarzeń międzyliniowych, gdyż daje prawie takie same wyniki przy mniejszym ryzyku i koszcie. Minusem jest tu fakt, że potomstwo uzyskane należy traktować jako towar a nie jako materiał zarodowy.  
Odświeżanie krwi jest stosowane wtedy, gdy w stadzie lub większej populacji doszło do znacznej depresji na skutek stosowania świadomego lub nie, kojarzenia krewniaczego.
Celem odświeżania krwi jest odzyskanie dotychczasowego poziomu fenotypowego i genetycznego stada. Samicę, która wykazuje cechy depresji kojarzy się z samcem nie mającym wspólnych przodków do co najmniej piątego pokolenia. Zazwyczaj już w pokoleniu F1 depresja ustępuje i nadal możemy prowadzić pracę hodowlaną na zamierzone sposoby.
Linia hodowlana jest jednostką zootechniczną, a tworzy ją grupa zwierząt wykazująca wspólne pochodzenie i tym samym większe podobieństwo genetyczne i fenotypowe.
W stadzie zachodzi duże zróżnicowanie genetyczne, gdyż między liniami stwierdza się duże różnice w wartościach genetycznych cech użytkowych. Linia hodowlana zawsze bierze swój początek od założyciela linii. Jest to przeważnie samiec o wysokich walorach przekazywanych potomstwu. Hodowla na linię musi być przemyślanym przez hodowcę sposobem kojarzenia reprezentantów danej linii między sobą.
W pracy hodowlanej przy tworzeniu linii wyróżnia się trzy podstawowe okresy:
1.    poszukiwanie wybitnych osobników na założycieli linii, którzy są kojarzeni w pierwszym okresie z większą ilością samic nie spokrewnionych z nimi,
2.    to okres, w którym kojarzymy w pokrewieństwie potomstwo po wybitnych przodkach. Kojarzenie to musi iść w parze z selekcją utrwalającą cechy i typy zwierząt tworzonej linii,
3.    rozmnażanie osobników tworzonej linii przy kojarzeniu krewniaczym umiarkowanym typu III-III przy dalej prowadzonej selekcji.
Linia hodowlana trwa 5-6 pokoleń i już w III okresie należy szukać reproduktorów na założycieli linii bocznych. Linie boczne na zasadzie tzw. syntezy linii kojarzy się w przyszłości między sobą celem wytworzenia nowych linii łączących cechy obu linii wyjściowych.
Hodowla na linię zapobiega niezamierzonemu spokrewnieniu stada, umożliwia zachowanie heterozygotyczności w stadzie na skutek kojarzeń międzyliniowych. Kojarzenia międzyliniowe zapewniają pożądane efekty addytywnego i nieaddytywnego działania genów jak również może prowadzić do syntezy linii i dalej powstawania nowych linii.
W kojarzeniach na linię tak jak w kojarzeniach krewniaczych występują osobniki ze sobą spokrewnione, jednak jest istotna różnica między tymi sposobami. W kojarzeniu na linię osobniki potomstwa są spokrewnione tylko z jednym założycielem linii, a w krewniaczych wspólnych przodków może być sporo więcej i w różnych pokoleniach. Istotą kojarzenia na linię jest skoncentrowanie wśród potomstwa dużej ilości genów wybitnego przodka a tym samym „odtworzenie” koncentracji genów i uzyskanie dużej liczby wydajnego potomstwa.
W wyniku kojarzenia międzyliniowego uzyskamy potomstwo wysokiej wartości hodowlanej poprzez „dopasowanie” do siebie genotypów wyjściowych linii rodziców. Zdolność ta nazywana jest zdolnością kombinacyjną. W wyniku addytywnego działania genów ma miejsce ogólna zdolność kombinacyjna, a w wyniku nieaddytywnego działania genów specyficzna zdolność kombinacyjna.  Chcąc ocenić wartość kombinacyjną wśród potomstwa rodziców dwóch linii należy zastosować kojarzenie dwukierunkowe tzn. samca linii A skojarzyć z samicą linii B, a samicę linii A z samcem linii B. Badamy w ten sposób różnice między wartościami samców i samic tej samej linii, a także uzewnętrzni się wpływ matki na daną cechę. Po sprawdzeniu najlepszych linii i kombinacji międzyliniowych pozostałe linie likwidujemy.
Linie inbredowane tworzone są spośród zwierząt pochodzących z kojarzenia krewniaczego. Sens takich linii jest wtedy, gdy zwierzęta zakwalifikowane są doskonałe i nie są nosicielami recesywnego genu letalnego. Linie zinbredowane sprzyjają parzeniu osobników linii tej samej rasy- incrossing jak również  parzeniu osobników różnych ras- incrossbreeding. Obydwa sposoby prowadzą do uzyskania bardziej wydajnych mieszańców międzyliniowych co ma zastosowanie w chowie towarowym.
Hodowla rodzinowa to grupa potomków jakiejś samicy, którą nazywamy protoplastką lub założycielką rodziny. Wszystkie zwierzęta w obrębie rodziny wykazują większe podobieństwo genetyczne niż zwierzęta pochodzące z różnych rodzin. Znając wartości fenotypowe każdego z członków rodziny i jego cechy użytkowe łatwo można dobrać samca do każdej rodziny jak i doprowadzić do efektywniejszego kojarzenia między rodzinami. Stwarza to możliwości syntezy dwóch lub więcej rodzin i powstania nowej kombinacji genowej być może korzystniejszej, oraz uzyskania wysokowydajnych potomków od członków rodziny w wypadku gdy raz urodzi się wybitne zwierzę.
    Opisane metody prowadzenia kojarzeń są skuteczne przy spełnieniu wymienionych warunków. Będąc zwolennikiem hodowli rasowych z góry odrzucam metody kojarzeń międzyrasowych. Celem moim jest pokazanie możliwości wyboru metod kojarzeń i po wybraniu sposobu, prowadzenia pracy hodowlanej nad doskonaleniem swoich hodowli.
W pełni rozumiem niewielkie zaangażowanie hodowców w pracę hodowlaną lecz dla tych, którzy chcieliby zadać sobie trudu i popracować nad swoim stadem piszę ten artykuł.
Satysfakcja z wybitnego stada osiągnięta w wyniku swojej pracy jest nie do przecenienia.
Namawiam hodowców do podjęcia prób, a wzorując się na artykułach „Króliki- praca hodowlana” cz. I i II, a teraz połowa trzeciej nie powinno stanowić to problemu.
W najbliższym czasie napiszę na temat metod krzyżowania.
 
Start arrow Artykuły arrow Hodowle królików w PZHGRiDI
Hodowle królików w PZHGRiDI
Redaktor: Stefan   
08.12.2011.

Do poniższych refleksji skłoniła mnie wystawa w Kielcach organizowana pod patronatem PZHGRiDI. Wystawa ta zgromadziła wielką ilość gołębi, średnią ilość drobiu i żenująco małą ilość królików. Fakty te zmuszają mnie do zadania pytania- w jakim miejscu znajdują się dzisiaj hodowcy królików, jaka przyszłość rysuje się przed nami?.

Przychodzą mi na myśl refleksje, które nie nastrajają pozytywnie. Myślę, że stoimy przed okresem, który powinien zmusić zarówno hodowców jak i władze Polskiego Związku do podjęcia decyzji zmuszających wszystkich do wytężonej pracy na rzecz podniesienia rangi hodowli królików w Polsce.

            Do Polskiego Związku należy kilka lub kilkanaście związków i stowarzyszeń, w których szeregach są hodowcy królików- ogromna większość skupia hodowców gołębi. Z okazji organizowania Krajowej Wystawy w Kielcach na wszystkich plakatach (w tym drukowanym na łamach kwartalnika Gołębie) znajdują się zdjęcia gołębi i ani jednego zdjęcia królika czy drobiu. Jest wprawdzie wzmianka o wystawie królików lecz jaka wzmianka takie uczestnictwo.

W pełni rozumiem zaangażowanie ilościowe gołębi jednak by nie być posądzonym o bezproduktywną krytykę mam kilka propozycji:

            - w tzw. sekcji królików PZHGRiDI utworzyć kolegium składające się np. z prezesów związków, które opiniowałoby proponowane zarządzenia PZ dotyczące królików a jednocześnie stanowiłoby element łączności środowiska królikarskiego z Zarządem Głównym,

            - znieść lub nie wdrażać wielu zakazów, o których mówi się w Polsce, a dotyczących autonomii związków należących do PZ, np. związki organizujące wystawy regionalne muszą mieć prawo zapraszania na swoje wystawy wszystkich hodowców zrzeszonych- w tym w związkach nie należących do PZ,

            - bardziej rozpowszechnić rekrutację do szkoleń na asystentów i sędziów, a w następnej kolejności upowszechnić oceny „stołowe” w związkach,

            - przeprowadzić sondaż w związkach nad potrzebą opracowania wzorca królików lub przetłumaczenia wzorca europejskiego na język polski i odpłatnie rozprowadzić go wśród hodowców.

Kilka słów uzasadnienia.

Wspomniane kolegium zapobiegałoby zbieżnościom posiedzeń Zarządów z lokalnymi wystawami. Przekazałoby potrzeby hodowców. Wpływałoby dyscyplinująco na hodowców w tematach: znakowania królików, obowiązkowemu uczestnictwu w wystawach i pokazach.

Kolegium prezesów uzgadniałoby tematy szkoleń, miejsca ich prowadzenia, doboru lektorów.

Prawdopodobnie należałoby się zastanowić nad regulaminem organizowania wystaw, a zwłaszcza ilością dokumentów  jakie winny związki składać do PZ. Myślę, że ograniczenie produkcji zbędnej w różnych miejscach makulatury jest celowe a życie pokazuje że w konsekwencji nikt tego nie czyta.

Związek, który organizuje wystawę lokalną lub regionalną autonomicznie decyduje kogo chce zaprosić (warunek-oficjalna przynależność do oficjalnie działającego związku). Osobiście nikomu nie pozwalam na ustalanie listy gości, których zapraszam do siebie- bez względu na zdanie partii do której należę, czy też starosty lub wójta. Na wystawach mamy oceniać i propagować najpierw króliki, a w dalszej kolejności hodowców. To wystawy zwierząt- ptaków a nie hodowców, to championaty przyznane zwierzętom a nie tytuły miss czy master hodowcom. Zachętą do wstąpienia związków w szeregi PZ powinna być działalność godna naśladowania, szkolenia i korzyści samych hodowców jak i PZ, a nie nakazy i zakazy. Ujednolicenie struktur, regulaminów, wzorców jest nie do przecenienia. Musimy wszyscy do takiego stanu zmierzać. Drogą do dobrowolnego uczestnictwa w takich związkach jest dobry przykład, tak jak wyłącznie dobrowolną jest sama hodowla.

O wysłaniu hodowcy na szkolenia i uczestniczenia jako asystenta w wystawach decydować mogą tylko macierzyste związki. My w swoich środowiskach znamy się najlepiej, potrafimy docenić i ocenić swoich kandydatów. Znamy potrzeby środowiska na ilość sędziów (chociaż wszyscy wiedzą, że jest ich o dziesiątki za mało). PZ winien ograniczyć się do obserwacji asystenta, szkolenia, przeprowadzania egzaminów. Musi odejść w zapomnienie kryterium wieku (pełnoletniość obowiązkowa). Decydować musi wiedza, chęć kolektywnego działania, zamiłowanie do hodowli.

Jedną z największych bolączek hodowli zwierząt i ptaków w Polsce jest mały nacisk na prowadzenie pracy hodowlanej. Oprócz wielu czynników wpływ na marne wyniki ma brak wzorca królików. Nieliczni hodowcy zdobyli go poprzez udostępnienie ksero od znajomych sędziów. Wzorzec królików musi być udostępniony każdemu hodowcy. My w terenie nie mamy na to wpływu a jest to powinnością PZ i za pewną odpłatnością  powinien dostarczyć odpowiednią ilość do podległych związków. To podstawowa sprawa o której nic nie wie hodowca w Polsce. Zamiast rozpocząć od żądań należy coś zaoferować. Koszty zwrócą się z nawiązką a wymagania można będzie odnieść do konkretnego działania.

Praca hodowlana to pojęcie dla wielu nieznane. Hodowle polegają na wyjazdach za granice, zakupie królików, uzyskaniu paru miotów, sprzedaży i znowu zakupie.

Nie chodzi tu o mądrzenie się a o przekazanie podstawowej wiedzy hodowlanej na szkoleniach, forach, wystawach. Hodujmy króliki i inne zwierzęta a nie obracajmy handlowo pozyskanymi osobnikami. Szkolenia organizowane przez PZ moim zdaniem powinny oscylować wokół tego tematu a nie wytwarzania problemów, biurokracji i nikomu prócz władzy niepotrzebnych pseudo inicjatyw.

            W hodowlach polskich powinna zapanować jedność. W większości jesteśmy za tym. By to osiągnąć zarówno władze PZ jak i hodowcy w związkach muszą zrozumieć, że są jedną całością. Tytuły władcze mają służyć pomocą w komunikacji a nie wynoszeniu na piedestał. Wszyscy, którzy hodują zwierzęta mają rację a zarządy powinny racje te sumować i wydawać jako wskazówki do hodowli. Hodowcy muszą wspierać twórczo zarządy i współpracować z nimi.

Temat pewnie wzbudzi wiele emocji lecz wyjaśniam, że celem moim jest pomoc w zjednoczeniu naszego polskiego świata hodowlanego. Cel ten można osiągnąć wspólnym wysiłkiem i zaangażowaniem, na pewno nie nakazami i zakazami.

Zachęcam do dyskusji na forum Królikarza Polskiego.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Imieniny

26 Września 2017
Wtorek
Imieniny obchodzą:
Cyprian, Euzebiusz,
Justyna, Łękomir
Do końca roku zostało 97 dni.
© 2017 Królikarz Polski ::
- www.krolikarzpolski.pl -