Migawki

Zarys fizjologii rozrodu królików

Króliki ze względu na wielu wrogów w środowisku naturalnym rozmnażają się bardzo intensywnie. W ciągu roku mogą wydać potomstwo nawet ośmiokrotnie.
Króliki udomowione zależnie od rasy dojrzałość płciową osiągają w wieku czterech do sześciu miesięcy. Istnieje również inna kwalifikacja polegająca na używaniu do rozpłodu samic, które osiągnęły minimum 75-80% masy ciała zwierząt dorosłych swojej rasy. Rasy małe i karzełki mogą być zakwalifikowane do hodowli w wieku 6-7 miesięcy, rasy średnie 8-9 miesiąca, rasy duże w wieku 10-11 miesiąca.
Hodowla królików i jej opłacalność zależy więc od ilości wykotów w ciągu roku.
U samic występuje 16 dniowy cykl płciowy, który niejednokrotnie jest trudny do zauważenia.
Gotowość do przyjęcia samca objawia się rują. Samice w okresie rui są niespokojne, noszą w zębach ściółkę, często się moczą i przy głaskaniu unoszą zad.
Jednorazowe krycie najczęściej wystarcza do zapłodnienia, a ewentualne krycie kontrolne można powtórzyć po kilku godzinach. Krycie po kilku dniach jest bezcelowe, gdyż samica w tym czasie nie da się pokryć.
Możliwa jest też mechaniczna inseminacja samic, rzadko spotykana w hodowlach amatorskich.Chcąc dobrze prowadzić hodowlę, należy zapoznać się z podstawami fizjologii rozrodu królików, dlatego zdecydowałem się na napisanie krótkiego streszczenia tego procesu. Po urodzeniu jądra samców rozwijają się wolniej niż inne narządy i dopiero w wieku 5 tygodni następuje szybszy ich wzrost. Między 40-50 dniem życia u samca rozpoczyna się proces spermatogenezy. Pierwsze krycia samce usiłują wykonać w 60-70 dniu, a w około 84 swoją aktywność rozpoczynają kanaliki nasienne. Pierwsze nasienie może pojawić się w okolicach 100 dnia jednak jest go zbyt mało, a plemniki pojawiają się w ejakulacie w wieku 110 dni. Tak więc do pierwszego krycia należy użyć samce w wieku 135-140 dni życia.
Objętość ejakulatu samca wynosi 0,3-0,6 ml, przy ilości plemników 150-500 mln/ml. Podwójne krycie jest celowe dlatego, że pierwsze traktowane jest jako przygotowawcze do drugiego, w którym znacznie zmniejsza się objętość nasienia lecz wzrasta koncentracja plemników. Całkowita ilość plemników w drugim kryciu jest większa niż w pierwszym. W następnych kryciach skuteczność się zmniejsza aż do zera. Podsumowując; najefektywniejsze są krycia, gdy samiec kryje regularnie raz dziennie.
Dojrzewanie gonad samicy rozpoczyna się w 21 dniu życia zarodkowego i trwa do urodzenia. Pęcherzyki jajnikowe u samic pojawiają się w 13 dniu od urodzenia, a w 65-70 dniu osiągają dojrzałość. Samice w 10-12 tygodniu są gotowe do rozrodu, jednak nie następuje jeszcze owulacja w pęcherzykach jajnikowych.
Termin osiągnięcia dojrzałości płciowej przez samice królików jest zależny od czynników takich jak:
- przynależność do rasy ( rasy średnie- 4-6 miesięcy, rasy duże- 5-8 miesięcy),
- rozwój osobniczy ( szybszy wzrost królików, szybsza dojrzałość płciowa).
Samica jeśli jest w rui, dopuszcza samca. W czasie krycia dochodzi do owulacji prowokowanej, kiedy to następuje uwolnienie komórki jajowej. U królików może także dochodzić do krycia w czasie drugiej fazy ciąży ( nie ma miejsca jak u zajęcy zjawisko super ciąży, czyli koegzystencji dwóch ciąż o różnym zaawansowaniu). Nie można więc na podstawie akceptacji lub nie samca, stwierdzić czy samica jest w ciąży.
W chwili owulacji pęcherzyk jajnikowy pęka i zostaje uwolniona komórka jajowa, która zostaje zapłodniona po około1,5 godzinie od owulacji. Plemniki  zmagazynowane w górnej części pochwy wędrują  do macicy i tylko 1% osiąga cel, reszta ginie przy pokonywaniu np. szyjki macicy. Zapłodniona komórka jajowa (zygota) dociera do macicy w 72 godziny od owulacji. W czasie wędrówki po jajowodzie zygota zaczyna się dzielić i implantacja następuje w około siódmym dniu.  Po dotarciu do macicy następuje rozłożenie równomierne zarodków w obu rogach macicy. Nigdy nie następuje przemieszczanie się zarodków między rogami macicy. W trakcie trwania ciąży ma miejsce utrata embrionów i z całej liczby komórek jajowych tylko z 60-70% urodzą się młode króliki. Uwolnione komórki jajowe- nie zapłodnione mogą być przyczyną pseudo ciąży, która trwać może około 15-17 dni.
Pod koniec ciąży samica buduje gniazdo z własnych włosów i słomy. Ciąża trwa 31-32 dni. Poród ma miejsce najczęściej w nocy lub nad ranem i trwa 15-30 minut, w zależności od wielkości miotu. Królice rodzą od jednego do kilkunastu młodych, najczęściej 3-12 sztuk.
Po porodzie macica samicy szybko się obkurcza i po 48 godzinach zmniejsza się o ponad 50%.  W wyniku stymulacji gruczołu mlekowego przez młode dochodzi do wydzielania tego hormonu krótkimi seriami umożliwiającymi pobieranie mleka przez ssanie. Dzienna produkcja mleka przez matkę wynosi 30-50 g w dwóch pierwszych dniach i wzrasta do 200-250 g  w końcowym okresie laktacji trwającym trzy tygodnie. Wydalanie mleka jest proporcjonalne do liczebności miotu.
Mleko samic królików w porównaniu do krowiego jest dużo bogatsze. Mleko królicy zawiera dwa razy więcej suchej masy, cztery razy więcej białka, dwa razy więcej tłuszczu i trzykrotnie związków mineralnych. Zawartość cukru (laktozy) jest sześciokrotnie mniejsza.
Istnieje bardzo duża współzależność pomiędzy ilością wyprodukowanego mleka a przyrostem masy miotu w okresie laktacji.

 
Start arrow Kontakt
Hodowle królików w PZHGRiDI
Redaktor: Stefan   
08.12.2011.

Do poniższych refleksji skłoniła mnie wystawa w Kielcach organizowana pod patronatem PZHGRiDI. Wystawa ta zgromadziła wielką ilość gołębi, średnią ilość drobiu i żenująco małą ilość królików. Fakty te zmuszają mnie do zadania pytania- w jakim miejscu znajdują się dzisiaj hodowcy królików, jaka przyszłość rysuje się przed nami?.

Przychodzą mi na myśl refleksje, które nie nastrajają pozytywnie. Myślę, że stoimy przed okresem, który powinien zmusić zarówno hodowców jak i władze Polskiego Związku do podjęcia decyzji zmuszających wszystkich do wytężonej pracy na rzecz podniesienia rangi hodowli królików w Polsce.

            Do Polskiego Związku należy kilka lub kilkanaście związków i stowarzyszeń, w których szeregach są hodowcy królików- ogromna większość skupia hodowców gołębi. Z okazji organizowania Krajowej Wystawy w Kielcach na wszystkich plakatach (w tym drukowanym na łamach kwartalnika Gołębie) znajdują się zdjęcia gołębi i ani jednego zdjęcia królika czy drobiu. Jest wprawdzie wzmianka o wystawie królików lecz jaka wzmianka takie uczestnictwo.

W pełni rozumiem zaangażowanie ilościowe gołębi jednak by nie być posądzonym o bezproduktywną krytykę mam kilka propozycji:

            - w tzw. sekcji królików PZHGRiDI utworzyć kolegium składające się np. z prezesów związków, które opiniowałoby proponowane zarządzenia PZ dotyczące królików a jednocześnie stanowiłoby element łączności środowiska królikarskiego z Zarządem Głównym,

            - znieść lub nie wdrażać wielu zakazów, o których mówi się w Polsce, a dotyczących autonomii związków należących do PZ, np. związki organizujące wystawy regionalne muszą mieć prawo zapraszania na swoje wystawy wszystkich hodowców zrzeszonych- w tym w związkach nie należących do PZ,

            - bardziej rozpowszechnić rekrutację do szkoleń na asystentów i sędziów, a w następnej kolejności upowszechnić oceny „stołowe” w związkach,

            - przeprowadzić sondaż w związkach nad potrzebą opracowania wzorca królików lub przetłumaczenia wzorca europejskiego na język polski i odpłatnie rozprowadzić go wśród hodowców.

Kilka słów uzasadnienia.

Wspomniane kolegium zapobiegałoby zbieżnościom posiedzeń Zarządów z lokalnymi wystawami. Przekazałoby potrzeby hodowców. Wpływałoby dyscyplinująco na hodowców w tematach: znakowania królików, obowiązkowemu uczestnictwu w wystawach i pokazach.

Kolegium prezesów uzgadniałoby tematy szkoleń, miejsca ich prowadzenia, doboru lektorów.

Prawdopodobnie należałoby się zastanowić nad regulaminem organizowania wystaw, a zwłaszcza ilością dokumentów  jakie winny związki składać do PZ. Myślę, że ograniczenie produkcji zbędnej w różnych miejscach makulatury jest celowe a życie pokazuje że w konsekwencji nikt tego nie czyta.

Związek, który organizuje wystawę lokalną lub regionalną autonomicznie decyduje kogo chce zaprosić (warunek-oficjalna przynależność do oficjalnie działającego związku). Osobiście nikomu nie pozwalam na ustalanie listy gości, których zapraszam do siebie- bez względu na zdanie partii do której należę, czy też starosty lub wójta. Na wystawach mamy oceniać i propagować najpierw króliki, a w dalszej kolejności hodowców. To wystawy zwierząt- ptaków a nie hodowców, to championaty przyznane zwierzętom a nie tytuły miss czy master hodowcom. Zachętą do wstąpienia związków w szeregi PZ powinna być działalność godna naśladowania, szkolenia i korzyści samych hodowców jak i PZ, a nie nakazy i zakazy. Ujednolicenie struktur, regulaminów, wzorców jest nie do przecenienia. Musimy wszyscy do takiego stanu zmierzać. Drogą do dobrowolnego uczestnictwa w takich związkach jest dobry przykład, tak jak wyłącznie dobrowolną jest sama hodowla.

O wysłaniu hodowcy na szkolenia i uczestniczenia jako asystenta w wystawach decydować mogą tylko macierzyste związki. My w swoich środowiskach znamy się najlepiej, potrafimy docenić i ocenić swoich kandydatów. Znamy potrzeby środowiska na ilość sędziów (chociaż wszyscy wiedzą, że jest ich o dziesiątki za mało). PZ winien ograniczyć się do obserwacji asystenta, szkolenia, przeprowadzania egzaminów. Musi odejść w zapomnienie kryterium wieku (pełnoletniość obowiązkowa). Decydować musi wiedza, chęć kolektywnego działania, zamiłowanie do hodowli.

Jedną z największych bolączek hodowli zwierząt i ptaków w Polsce jest mały nacisk na prowadzenie pracy hodowlanej. Oprócz wielu czynników wpływ na marne wyniki ma brak wzorca królików. Nieliczni hodowcy zdobyli go poprzez udostępnienie ksero od znajomych sędziów. Wzorzec królików musi być udostępniony każdemu hodowcy. My w terenie nie mamy na to wpływu a jest to powinnością PZ i za pewną odpłatnością  powinien dostarczyć odpowiednią ilość do podległych związków. To podstawowa sprawa o której nic nie wie hodowca w Polsce. Zamiast rozpocząć od żądań należy coś zaoferować. Koszty zwrócą się z nawiązką a wymagania można będzie odnieść do konkretnego działania.

Praca hodowlana to pojęcie dla wielu nieznane. Hodowle polegają na wyjazdach za granice, zakupie królików, uzyskaniu paru miotów, sprzedaży i znowu zakupie.

Nie chodzi tu o mądrzenie się a o przekazanie podstawowej wiedzy hodowlanej na szkoleniach, forach, wystawach. Hodujmy króliki i inne zwierzęta a nie obracajmy handlowo pozyskanymi osobnikami. Szkolenia organizowane przez PZ moim zdaniem powinny oscylować wokół tego tematu a nie wytwarzania problemów, biurokracji i nikomu prócz władzy niepotrzebnych pseudo inicjatyw.

            W hodowlach polskich powinna zapanować jedność. W większości jesteśmy za tym. By to osiągnąć zarówno władze PZ jak i hodowcy w związkach muszą zrozumieć, że są jedną całością. Tytuły władcze mają służyć pomocą w komunikacji a nie wynoszeniu na piedestał. Wszyscy, którzy hodują zwierzęta mają rację a zarządy powinny racje te sumować i wydawać jako wskazówki do hodowli. Hodowcy muszą wspierać twórczo zarządy i współpracować z nimi.

Temat pewnie wzbudzi wiele emocji lecz wyjaśniam, że celem moim jest pomoc w zjednoczeniu naszego polskiego świata hodowlanego. Cel ten można osiągnąć wspólnym wysiłkiem i zaangażowaniem, na pewno nie nakazami i zakazami.

Zachęcam do dyskusji na forum Królikarza Polskiego.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Imieniny

18 Października 2017
Środa
Imieniny obchodzą:
Julian, Łukasz, René
Do końca roku zostało 75 dni.
© 2017 Królikarz Polski ::
- www.krolikarzpolski.pl -