Królikarz Polski
Forum poświęcone hodowli królików

Profilaktyka i leczenie chorób - kichanie królików

Gregortas - 2011-10-24, 17:44
Temat postu: kichanie królików
Witam

Od trzech dni obserwuje delikatne kichanie u swoich młodych 7 tygodniowych królików mieszańców, przebywają z samicą w klatce na zewnątrz. Podejrzewam że przyczyną jest silny i nieprzyjemny wiatr wiejący w moich okolicach w tamtym tygodniu. Króliki mają apetyt,nie wykazują żadnych innych oznak chorobowych typu osowiałość, biegunka czy "najeżone" futerko.

dzisiaj udałem się z tym problemem do weta i dał mi antybiotyk o nazwie OKSYTETRACYKLINA 5%. kazał stosować przez tydzień w dawce płaska łyżeczka na litr wody.

Maje pytanie brzmi, czy macie doświadczenie w podawaniu tego leku i czy podać go królikom bo mam wątpliwości, może wystarczy tylko zabezpieczyć króliki przed wiatrem, kichanie samo ustąpi.

pajo - 2011-11-15, 00:02

Napisz czy jeszcze kichają , ewentualnie co stosowałeś minął pewien czas będzie coś można stwierdzić i ewentualnie coś ci doradzić .
Gregortas - 2011-11-15, 20:25

Podałem OKSYTETRACYKLINĘ 5% przez tydzień w dawce 1 łyżeczka na litr wody. Po tym czasie zaobserwowałem że króliki zdecydowanie mniej kichają, zdarzają się pojedyncze kichnięcia i występuje jeszcze delikatny katar, zabezpieczyłem klatki od wiatru, nie mają żadnych przeciągów. Na razie obserwuje czy kichanie znów się nasili czy też ustąpi
włodek - 2011-11-16, 00:39

Oksytetracykliny się nie obawiaj,oby wszystkie antybiotyki były tak łagodne na organizm królika jak ten.Przy katarze jednak,sama oksytetracyklina to za mało.Chociaż nie wiadomo co to za katar.
PAWEL_WP1 - 2011-11-16, 08:05

Duza wilgonosc w powietrzu orzaz skokitemperatur w okresie jesiennym jest tego powodem . Ja podaje w takim przypadku dikortinef . Kropie do nosa i oka2 razy dziennie przezmin 7 dni , nawet jak juz nie ma objawów.
korgan - 2011-11-16, 08:22

Wtrącę się do dyskusji.
Temat kataru był niejednokrotnie poruszany, ale zawsze schodził na pasterelozę.
Moje króliki kichają i mają lekko wilgotny nos. Przebywając w pomieszczeniu, w którym są nieraz kicham i ja. Znaczenie pewnie mają tu pyłki od siana i słomy krążące w powietrzu, ale czy tylko? Zrobiłem wymaz wydzieliny z nosa i zawiozłem do laboratorium. Wynik to:

Z posiewu wymazów wyhodowano nieliczne pałeczki E. coli niehemolityczne, nieliczne pałeczki Serratia marcescens (Pałeczka krwawa, pałeczka cudowna), średnioliczne Staphylococcus saprophyticus (gronkowiec) oraz Enterococcus faecalis (Paciorkowiec kałowy).

Z antybiogramu wybrałem Enrofloksacynę, na którą wrażliwe były 3 z podanych bakterii (4., Enterococcus faecalis, nie ujęto w antybiogramie).
Przeprowadziłem kurację i... katar jak był tak jest :-(

Antybiogram, w skrócie, wyglądał tak:

Wrażliwość 1. E. coli 2. Staphylococcus 3. Serratia, na:
Amoksiklav - W -
W - O
Amoksycylina - W -
SW - O
Cefalexin SW W O
Enrofloksacyna W W W
Cefaklor W W O
Gentamycyna W W W
Neomycyna SW W W
Streptomycyna W W W
Linko - spectin W W W
Sulfametoxazol / trimetoprim W W W
Marbocyl W SW W
Penicylina - W -

Wrażliwe: W
Słabo wrażliwe : SW
Oporny: O

Pasterelozę wykluczono.
Ma ktoś wiedzę, który z tych drobnoustrojów może powodować katar i jak najlepiej się go pozbyć?
U 1 samicy oraz jej córki zauważyłem dziwne zmiany w okolicach pochwy- białe grudki, czy może je wywoływać któraś z powyższych bakterii?

PS. Do administratora- jeśli post nie jest na temat to oczywiście utworzę nowy.

pajo - 2011-11-16, 12:47

kilka lat temu zmagałem się z katarem . Doradził bym nie leczyć lecz zlikwidować sztuki które kichają i odkazić pomieszczenia , to naprawdę działa , Ja zlikwidowałem wszystkie i zacząłem od nowa teraz tego nie żałuje .
korgan - 2011-11-16, 13:53

pajo, myślę o tym nie od dziś, ale co będzie jak katar pojawi się u nowych królików? Chcę nauczyć się go leczyć (jeśli to możliwe). W chwili obecnej traktuje moją hodowlę edukacyjnie. Uczę się jak karmić, pielęgnować, leczyć. Literatura, forum i własne doświadczenia ciągle poszerzają moją wiedzę na ten temat.

Co do kataru to pewnie najrozsądniejszym/ekonomicznym wyjściem byłaby likwidacja stada. Zakładając, że tak bym zrobił co jeśli w przyszłości, nawet niech to będzie rok, czy 3, katar znowu u mnie zagości? Miałbym z miejsca likwidować takie osobniki?Chyba bym nie potrafił... Dlatego, póki nie zarejestruje hodowli, bądź z niej nie zrezygnuje, chciałbym nauczyć się jak leczyć zwierzaczki.

Ewa-Anna - 2011-11-16, 14:12

a co z pałeczką oskrzelową? Nie widać jej w wynikach tego posiewu, ale podaje się, że i ona może spowodować katar.
Kiedyś z posiewu wyszedł nam (nie w mojej hodowli) tylko gronkowiec złocisty, ale on jest wszechobecny. Ta bakteria może być problematyczna przy załamaniu odporności, a do tego często jest prawie niewrażliwa na antybiotyki. Swoim profilaktycznie daje czasem trochę świeżej szałwii, albo suchą pokruszoną z witaminami i śrutami. Nie wiem czy to coś działa, bo daje to bardziej dla smaku, ale teoretycznie szałwia może lepiej oddziaływać na gronkowca niż wiele antybiotyków.

włodek - 2011-11-16, 18:37

Na podstawie tych wyników co podałeś, wydaje mi się,że to nie jest klasyczny katar zakażny.Co prawda choroba ta,nie jest jeszcze do końca poznana, ale mimo wszystko, to nie w tych bakteriach widzi się jej główną przyczynę.Gdyby bakterie Coli i gronkowiec były przyczynami tego nieżytu, to po Enrofloksacynie powinna być przynajmniej poprawa, a Ty twierdzisz ,że one nadal kichają.Zresztą enrofloksacyną nie zaleca się leczyć kataru, bo to nie ta grupa antybiotyków.Skoro Ty kichasz będąc w królikarni, to może przyczyną jest jakiś czynnik środowiskowy.
Króliki , które cały czas mają mokry nos i napady uporczywego kichania, moim zdaniem nadają się do odpowiedniego zagospodarowania,dalsze leczenie nie wchodzi w grę.U osobników , które kichają sporadycznie i ten nos, raz jest suchy, raz mokry można zawalczyć o poprawę, a przynajmniej stabilizację zdrowia.Te króliki i tak są do usunięcia, ale może uda Ci się wyprowadzić jakieś mioty, z których najzdrowsze sztuki włączysz do stada podstawowego.Wszystkie chyba nie będą miały kataru.Dobrze by było gdybyś dysponował dodatkowym pomieszczeniem, ułatwiłoby to selekcję.Jeżeli trzymasz króliki w drewnianych klatkach w pomieszczeniu, to na lato lepiej by było, gdyby to wszystko znalazło się na dworzu.

Z tych antybiotyków, które wymieniłeś niektórych nie wolno stosować u królików.

wojtek123 - 2011-11-16, 21:10

Witam.Ja też miałem problem kiedyś z katarem i zrobiłem tak jak peju.Leczyłem go,ale powracał.Przypadków śmiertelnych nie było.Młode licho rosły.Kupiłem chorego królika i sobie narobiłem.
stunter77 - 2011-11-16, 21:13

wojtek123, mam ten sam poblem kupiłem chorego i niedość że drogi był tojeszcze bede musiał leczyć inne
pajo - 2011-11-16, 21:28

kargan. powie po krótcy , i u mnie zdarzyło się w lecie ,że dwa króliki w rożnym czasie zaczęły kichać , w Pierwszym przypadku podałem Niemiecki antybiotyk niby na katar którego nazwy nie znam przyorzą mi go w innych opakowaniach z fermy towarowej Niemieckiej , podawałem go do picia przez 5 dni nie bardzo pomógł w tady po kilku dnach podałem domięśniowo antybiotyk Coboctan , i pomógł do dziś królik ani nie kichnie minęło kilka miesięcy .
II Przypadek nauczony wcześniejszym doświadczeniem podałem antybiotyk Coboctan nie dał oczekiwanego rezultatu , nie mając wyjścia podałem do picia ten niemiecki Antybiotyk jest OK
Wniosek Muszę je podawać razem jeden po drugim bo jeden działa na jedne wirusy a drugi na inne .
w tej chwili poza tymi dwoma przypadkami ,które wyleczyłem nie mam takiego problemu jest cicho :lol:

stunter77 - 2011-11-16, 21:52

a czy na katar też pomaga
pajo - 2011-11-16, 22:24

Coboctan pomaga ma szerokie spektrum działania ma mało działań ubocznych , kosztuje za opakowanie około 100zł . ale starczy na ponad 100 królików . a co do tego niemieckiego środka działa na całkiem inne bakterie i wirusy stosowanie 2 cm na 1 litr wody przez 5 dni , ma również mało działań ubocznych . spraktykowałem to połączenie dział a w wczesnym stadium .
Innych stadiów nie próbowałem.
Poza tym są środki które nawet najbardziej zasmarkanego królika wyleczą góra na 4 tygodnie , stosują je pseudo hodowcy , co najgorsze zbierają laury na wystawach

Jadwiga Orlowsk - 2011-11-16, 22:41

Może przestawić tę kaltkę? Nie ma przypadkiem przeciągów? Mój królik po przesunięciu klatki sam wyzdrowiał, bez antybiotyków.
Te białe grudki w okolicy pochwy mogą świadczyć o grzybicy. SA na to maści.

korgan - 2011-11-17, 09:13

Ewo-Anno, pałeczki oskrzelowej w wyniku posiewu nie było. Jeśli w otoczeniu tlenu ona nie ginie to bym ją wykluczył.

Włodek, po kuracji Enrofloksacyną nastąpiła poprawa- od leczenia widać max wilgotne nosy, wcześniej pojawiała się wydzielina. W planach miałem zrobienie klatek na dworze, ale plany czas potrafi zmienić...
Co do mojego kichania to kręci mnie w nosie przy sprzątaniu i nieraz karmieniu sianem, ale to chyba normalne?
Możliwe jest, żeby wyłącznie pyłki/kurz były przyczyną kataru?
Których z antybiotyków nie można stosować w przyp. królików?

Pajo, Cobactan działa na 3 drobnoustroje z 4 wykazanych w badaniu, także może okazać się skuteczny. Ten 2. lek to nie jest przypadkiem Tiamutin? 2g/l to stężenie, które zalecili Ci Niemieccy hodowcy? W jakiej dawce podałeś Cobactan & czy 1 raz wystarczył?

Jadwigo, przeciągów w klatkach nie ma, a i przestawić ich nie mogę (ich częścią są ściany budynku).
Co do grzybicy to mi się również tak wydaje, muszę tylko znaleźć weta, który to potwierdzi (bądź nie), a to nie jest niestety takie łatwe...

Co do kichania królików to jest to sporadyczne, a nosy są suche, bądź lekko wilgotne.
Co do wyników posiewu to zapomniałem dodać, że został wykonany z próbki zbiorowej, wymazy pobrałem od kilku królików (5 próbek badanych jako 1).

włodek - 2011-11-18, 00:27

Jak tak czytam co piszesz o swoich królikach, to wydaje mi się ,że z nimi nie jest tak żle.Sporadyczne kichania, nosy suche, to znaczy że jeszcze mają kontrolę nad katarem. Jeśli enrofloksacyna pomogła, to widocznie zredukowała te bakterie z posiewu ,ale wydaje mi się ,że to nie one dały początek katarowi , tylko musiało coś ''pęknąć''wcześniej.One mogły się przyłączyć w czasie, bo lubią przy osłabieniach być ''osobami towarzyszącymi''.Z tym kręceniem nosa , to nie wiem czy to jest normalne, Ciebie kręci jak karmisz, a one są cały czas w takich warunkach.Pyłki i kurz mogą wywoływać katar u królików, bo chociażby z tego powodu nie zaleca się karmić paszami pylistymi. Jeśli chodzi o antybiotyki to na pewno nie wolno podawać Linco spectin bo zawiera linkomycyne i Spektynomycyne, a obie substancje są zabronione do leczenia królików. Amoksycyline można w małych ilościach podawać, ale jednocześnie ostrzega się ,że może spowodować ostre zapalenie jelit i śmiertelność 100 procent, to nie ma co ryzykować z takim antybiotykiem.Penicyline i Gentamycyne nie wolno stosować doustnie. Z tych co wymianiłeś, chyba najłagodniejszym dla królików jest Trimetoprim.
Poza tym jak leczyłeś enrofloksacyną to na razie bym Ci nie proponował testować dalszych antybiotyków, bo możesz tak przemeblować królikom flore ,że zaczną się im jakieś dziwne biegunki i wtedy już w ogóle nie będzie wiadomo czym je ratować.

Jadwiga Orlowsk - 2011-11-18, 18:13

Można spróbować im krocze smarować Clotrimazolum, to maść dla ludzi, kosztuje ok. 4zł. Dodatkodo coś osłonowego, jakieś probiotyki, myślę, że można je podać w małej ilości płynu.
Podawanie antybiotyków może tylko nasilić te objawy.

korgan - 2011-11-21, 09:12

W piątek sprzątałem u królików, przebywałem w ich towarzystwie ok 3 godz i żaden nie kichnął, mnie też w nosie nie kręciło. Stawiałbym na pyłki jako główną przyczynę kataru. Dlaczego? W tej chwili utrzymuje się duża wilgotność w powietrzu, przez co pyłków w nim krążących brak.

Odnośnie zmian w okolicach pochwy- weterynarz stwierdził, że to coś w rodzaju brodawek, dziwnie wyglądające lecz nieszkodliwe ustrojstwo.

pan42 - 2011-11-21, 10:39

korgan napisał/a:
W tej chwili utrzymuje się duża wilgotność w powietrzu, przez co pyłków w nim krążących brak.


Podobno duża wilgotność powietrza właśnie sprzyja wszelkim katarom królików.

artipas - 2011-11-22, 07:18

a mi weterynarz powiedział żeby dawać witaminę c np cebion dla dzieci kilka kropel dolewać do wody do picia, wczoraj zaczołem bo jeden królik czasami kicha, zobaczymy czy poskutkuje.
Gregortas - 2011-11-22, 20:46

U mnie z dnia na dzień lepiej, już noski mają prawie suche, zlikwidowałem możliwość przeciągu do zera (na spadki temperatur już wpływu nie mam)
pajo - 2011-11-22, 21:04

jak jest lepiej to bardzo dobrze , informuj nas na forum o postępach
gallanonim - 2011-11-23, 16:01

Według mnie mokry nos w obecnym czasie to norma u królików. przecież mamy zimno a wydychając powietrze para wodna gdzieś sie musi podziać, samemu wystarcz pochodzić na zewnątrz troche i po jakim czasie na naszym nosie też będzie wilgoć. królika tak samo jak człowiek może byś po prostu przeziębiony w wyniku nagłego spadku temp. także katar to nie zawsze to samo. zasadniczo źle już jest jak zauważymy u królika biała wydzielane wydostającą sie z nosa taki osobnik nadaje się do likwidacji lub bardzo dobrej izolacji od stada i próby leczenia (lecz w moim przypadku taki zaleczony katar wrócił u tego osobnika w tedy nie pozostaje nic jak likwidacja NIE czytaj sprzedaż, tylko likwidacja! (to tak odnośnie innych pseudo hodowców :)
pozdrawiam

stunter77 - 2011-11-23, 16:20

pomocy jak odmieżyć 5gr proszku na katar nie mam wagi

edit
ok juz odmierzyłem

zazon - 2011-11-23, 17:01
Temat postu: kichanie królika
Witam czy ktoś może stosował taką szczepionkę odnośnie kataru CUNIVAC-PAST
Maciek - 2011-11-23, 17:08

Ja nie stosowałem, ale wiem, że się ją stosuje do zapobiegania przed katarem.
pajo - 2011-11-24, 23:20

a gdzie jest taka szczepionka do dostania z tego co mi wiadomo to na Słowacji
Baartez2006 - 2011-11-25, 15:55

pajo napisał/a:
a gdzie jest taka szczepionka do dostania z tego co mi wiadomo to na Słowacji

Tak, i nazywa się Pasorin-ol.

yeti - 2011-11-25, 23:21

Zgadza się. Tyle, ze Pasorin-ol. to szczepionka przeciwko Pastorellozie a nie od kataru.
jednym z objawów Pastorellozy jest kichanie.
W Polsce, na podstawie badań w wyspecjalizowanych instytutach można uzyskać (za opłatą) autoszczepionkę dla własnego stada.
Jeśli ktoś pamięta gdzie o tym na Forum było, to niech wklei (jakoś nie mogę odnaleźć).

Lewis - 2011-11-26, 19:00

Jak można spytać : Ile mamy w Polsce takich wyspecjalizowanych instytutów badawczych ?
Zna może ktoś konkretne nazwy ?

Jeden z głównych to chyba Olsztyn z okolic centrum Polski ale czy sa inne także ?

przemo - 2011-11-26, 19:58

maras pomoże
http://krolikarzpolski.pl...php?p=7776#7776

królikarz412 - 2011-12-10, 19:42

Co jest najlepsze na katar u królików?
Maciek - 2011-12-10, 21:00

Szczerze ? Jak to jest katar ciągły i dochodzi kichanie to chyba tylko ubój
Babilon72 - 2011-12-12, 21:06

Maciek ma chyba rację - nigdy nie miałem problemu z katarem u królików, dopóki nie kupiłem takiej sztuki w tym roku. Z początku pomógł antybiotyk, ale później biała gęsta wydzielina wróciła. Jest to samica, a mało tego od niej zaraziły się jeszcze trzy. Dwóch już nie mam, została ta pierwsza i jedna z zarażonych. Trzymam je osobno i raczej długo nie pożyją. Nie jest to katar ciągły ale czasami wydmuchują te wydzielinę, natomiast nie słyszałem kichania. Podejrzewam jeszcze pasterelozę. Jedna z nich jest na pewno kotna, więc czekam co będzie dalej.
Lewis - 2011-12-13, 06:18

Ja mam taki problem że mimo kasacji stada i zaczynania od nowa katar wraz się pojawiał.

Obecnie jekieś 50 % na oko kicha co jakiś czas, sporadycznie wysmarknie białą wydzielinę.

Wszystkie króliki są w świetnej kondycji i na 100 % od tego żaden mi nie padnie ale katar nie jest estetyczny i prezszkadza tym bardziej że mam króliki rasowe z którymi kiedyś człowiek by sie chciał pokazać.

Najlepiej ubój ale szkoda jeść pasztetu z króliki wartego sporo kasy.

pan42 - 2011-12-13, 09:38

Lewis napisał/a:
Najlepiej ubój ale szkoda jeść pasztetu z króliki wartego sporo kasy.

Każdemu jest szkoda. Przerabiałem katar w ubiegłym roku. Na szczęście mam drugie pomieszczenie z klatkami i tam trzymałem zasmarkańce. Weterynarz, porady z forum, wydane kupę kasy, a katar pozostał. Tylko szybka eliminacja ze stada ratuje resztę. :-(

Maciek - 2011-12-13, 18:00

Ja jeszcze jedyne co bym wam mógł polecić do spróbowania to kupienie EM i dobre opryskanie klatek zwierzętom i podawanie chorym sztuką do picia. Te organizmy naprawdę mają dobry wpływ, więc i w tym zakresie może odporność by wystąpiła.
PAWEL_WP1 - 2011-12-13, 18:17

maciek ja stosuje em ,lecz wydaje mi sie ze EM nie jest lekiem na wszystko ,własciwie wcale nie jest lekiem
Maciek - 2011-12-13, 18:23

No lekiem nie jest, ale kto wie czy jakiś szczep bakterii który się tam znajduję nie pomoże w leczeniu.

[ Dodano: 2011-12-13, 18:23 ]
Warto próbować wszystkiego :)

PAWEL_WP1 - 2011-12-13, 18:29

tylkonie nalezy zabijac kazdego królika bo moze sie przeziebił
pajo - 2011-12-13, 21:37

trzeba najpierw odizolować zastosować leczenie a w razie nie skuteczności zastosować eliminacje z stada
Babilon72 - 2011-12-13, 22:21

Ja podaję em cały czas - poza tym są te dwie sztuki odizolowane od reszty. Obydwie przeszły kurację antybiotykową, ale po jakimś czasie problem powrócił. Co do ich kondycji - tak jak wspominał Lewis - wszystko jest w porządku. Tylko czasami pojawia się biała wydzielina w niewielkich ilościach. Potrzymam je jeszcze trochę i jak nie przejdzie, to chyba zlikwiduję.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group