Królikarz Polski
Forum poświęcone hodowli królików

Pielęgnacja i praca hodowlana - Przeglądanie miotu po wykocie.

Builder - 2012-02-09, 18:10

Żeby nie zakładać nowego tematu, czy to prawda że przy kontroli gniazda po porodzie samica je porzuci i zagryzie młode? Przecież każdy hodowca monitoruje gniazdo m.in. wyrzuca martwe młode. Dzisiaj słyszałem, że każda ingerencja w gnieździe kończy się zagryzieniem młodych przez samicę. Co wy na to?
Baartez2006 - 2012-02-09, 18:42

Pod warunkiem że nie wiesz jak to zrobić.

Przy każdej kontroli powinno się usuwać samicę z klatki. Dobre efekty daje głaskanie samicy przez chwile, wtedy ręce przechodzą jej zapachem.

Ewa-Anna - 2012-02-09, 18:45

Nie każda, niszczenie miotów pojawia się przy dużym stresie u samicy. Jeśli ktoś ma oswojone króliki to nie powinien się bać. Co innego, jeśli króliki są "dzikie" i nie wiedzą co to człowiek. Oczywiście trzeba być ostrożnym, ale nie bez przesady.
przemo - 2012-02-09, 18:49

I tak i nie. 2 w 1 czyli to zależy od stopnia oswojenia samicy. Jeśli jest oswojona, można "grzebać" w gnieździe bezkarnie. Jeśli "dzika"- zagryzie. Są jeszcze stopnie pośrednie. W moich początkach zagryzła tylko 3 "perfumowane" moimi rękami. Cztery nie ruszane przeze mnie zostały. Dłonie trzeba dobrze natrzeć puchem, aby nabrały zapachu gniazda, a ja tego nie zrobiłem.
Ewa-Anna - 2012-02-09, 19:16

To zależy od samicy, nigdy jakoś szczególnie nie bawiłam się w nacieranie rąk puchem i nie było z tym problemu
kristoper80 - 2012-02-09, 19:16

Ja zawsze zagladam do gniazda po wykocie i na cale szczescie nie zdarzylo sie zeby ktoras z samic z tego powodu zagryzla mlode a hoduje kroliki 20 lat. Stosuje 3 zasady przedzielam klatke na pol np plyta tak zeby samica byla po jednej stronie a gniazdo po druiej,nigdy nie dotykam wczesniej innych krolikow przed kontrola gniazda i zawsze nacieram rece sciulka i sierscia samicy ktora miala wykot jak dotad nigdy nie zawiodlo! A po kontroli podsowam samicy cos do przekaski zeby miala na chwile zajecie. Oczywiscie duzo zalerzy od samej samicy!
yeti - 2012-02-10, 10:58

Mnie dotychczas nie zdarzyło się zagryzanie czy porzucanie młodych po przejrzeniu gniazda. A sprawdzam dzień po wykocie, po trzech dniach i po siedmiu.
Moim zdaniem takie przeglądanie jest rzeczą nieodzowną.
Zbyt często trafiają się padłe młode by pozwolić sobie na pozostawianie gniazda bez kontroli.

Tyle, że taką czynność nie wykonuje się z marszu.
Samice trzeba od początku przyzwyczajać do wyjmowania z klatki. Podawanie smakołyków sprawdza się u mnie i z zachowania samic wnioskuję, że dobrze im się to wyjmowanie "kojarzy". Łatwo to sprawdzić, bo jak samiczka po wyjęciu od razu zaczyna pałaszować to znaczy że się nie boi. Jak siada skulona to znaczy, że coś jest nie tak.

Wyjmuję spokojnie, prawidłowo chwytając. Jak się spłoszy w klatce odpuszczam, daje czas na uspokojenie i zaczynam ponownie.

Ale oswajanie to nie tylko wyciąganie. Dora metoda jest podawanie okopowych, ale nie wrzucanie do klatki. Otwieram drzwiczki i podaje marchew z reki. Większość poskubie parę razy a potem wyrywa mi marchewkę z reki i zabiera się za spokojne jedzenie.

Pytanie gdzie ją trzymamy po wyjęciu. Ja mam spory metalowy kosz. Niektórzy wypuszczają luzem aby pobiegały. Ważne aby nie wciskać na siłę w jakieś pudełko, worek itp. By nie płoszył po wyjęciu żaden pies, kot ani gapie co to myślą, że są w "ZOO"

Na koniec rzecz z której większość ludzi się śmieje. Ja mówie do swoich królików.
Wierzę, że łagodny ton uspokaja zwierzęta.

spec - 2012-02-10, 23:05

Ja zauważyłem ,że samica martwe oseski sama wyrzuca z gniazda

Moja osc pod koniec grudnia (26-12) wykociła 4 sztuki (pierwszy wykot jej) w trzeciej dobie pierwszy leżał pod drzwiczkami i w 6 dniu drugi, też pod drzwiczkami.

Następna wykociła się w styczniu (16-01 , 8 sztuk) (zimno się robiło już i minusowe temp. pomimo tego ,że królik są w stajni to i tak woda im zamarzła mrozy dochodziły do -30 st. nocami , Kroliki bardzo długo były w gnieździe prawie trzy tygodnie, codziennie doglądane
po 2 tygodniach jeden zaczął marnieć i po trzech dniach znalazłem go przy drzwiczkach - a na następny dzień króliki wyszły z gniazda.

Mam pytanie czy króliki mogą przebywać w ciemności po wykocie (zrobiłem z klatki iglo obłożone snobkami słomy - w celu niedopuszczenia mrozu do tej sztuki - coby woda jej nie zamarzała i się udało :-D - tylko ,czy nie działa to na samicę źle ?

włodek - 2012-02-10, 23:54

Spec, te martwe króliki przy dzwiczkach znalazły się raczej z powodu wyciągnięcia z gniazda przy karmieniu niż samica sama je tam umieściła.

W skrajnych przypadkach, umieszczenie samicy z młodymi w ciemnym pomieszczeniu jest znacznie mniejszą wadą niż utrzymywanie ich w klatkach z minusowymi temperaturami.

jacek660 - 2012-02-11, 14:25

spec. samice nigdy nie wyrzucaja matwych oseskow z gniazda. jesli znajda sie one poza gniazdem to jeszcze wtedy gdy zyja.
damiano - 2012-02-13, 21:47

Witam kolegów. Z mojego doświadczenia mogę doradzić ze przez pierwsze 7 dni od wykotu najlepiej jest wogóle nie ingerować w gniazdo ponieważ zmienia sie temperaturę gniazda przez co młode dostają sygnał ze jest pora karmienia niby nic w tym dziwnego ale problem pojawia wówczas gdy trafimy na moment gdy młode są świeżo po karmieniu matka by uspokoić potomstwo okrywa je zwiększając temperaturę gniazda i karmi porcja nie przeznaczona na dany moment wtedy strasznie obciąża sie układ pokarmowy samicy (szczególnie Wątrobę ) jest zmuszony do wydajniejszej pracy a przez pierwsze dni i tak jest największa częstotliwość karmienia . Matka sama dokonuje selekcji i pojawiają się młode wyrzucone z gniazda . prace związane z selekcja młodych najlepiej jest przeprowadzać po 7 dobie od wykotu nie mówiąc o wyrzuceniu młodych które sobie nie poradziły bo zdarza sie ze samica wyciąga za tzn cyckiem mlode . Teorie ta zbudowałem na podstawie 13 lat hodowli królików (mieszańców ) i rasowych zajęczaki i turunskie jeżeli ktoś twierdzi ze mój post to czysta herezja proszę o podzielenie się swoimi obserwacjami .Pozdrawiam
yeti - 2012-02-13, 23:31

Zgadzam się, że przeglądanie gniazda nie jest czynnością blachą. Ma poważny wpływ na młode. Mogą zdarzyć się przypadki jak opisane wyżej, odpowiednie postępowanie minimalizuje jednak tego rodzaju problemy.
Moim zdaniem za przeglądaniem gniazda przed upływem 7 dni przemawiają co najmniej dwa aspekty.
Pierwszy to możliwość pozostawienia w gnieździe martwego młodego. Taki martwy młody nie leży pomiędzy żywymi, lecz najczęściej jest zagrzebany w bezpośrednim sąsiedztwie.
Znajdywałem martwe młode poza gniazdem nie raz, ale w gnieździe także bywały. Nie wykluczam, ze samica niejednokrotnie pozbywa się martwych, ale poleganie na niej w 100% to chyba zbyt wielkie zaufanie.
Sprawa druga to sprawdzenie czy samica w ogóle karmi młode. Odpowiednio wczesne rozpoznanie problemu umożliwia uratowanie przynajmniej części miotu, choćby przez podłożenie do innej samicy.
Po 7 dniach nie ma już co sprawdzać.

W ciągu tych kilku lat hodowli nie miałem przypadku porzucenia miotu przez samicę po przeglądzie. Bardzo rzadko zdarzały się przypadki, że samica włożona do klatki poprawiała gniazdo lub zasłaniała młode. Miałem natomiast problemy z powodu niestarannego przeglądu.

Jak pisałem wcześniej. Właściwe oswojenie samicy, sprawnie i uważnie wykonany przegląd z zachowaniem zasad nie jest na tyle niebezpieczny by z niego rezygnować.

włodek - 2012-02-14, 02:38

Wydaje mi się Damiano, że o herezje to cię tutaj nikt nie będzie oskarżał, bo takowe oskarżenia mogłyby się skończyć stosem.
Przyznam jednak, że moje spostrzeżenia na poruszony przez Ciebie temat są zupełnie odwrotne od Twoich. Twierdzisz, że przez pierwszych 7 dni nie powinno się ingerować w gniazdo młodych, a ja natomiast uważam, że taka kontrola należy wręcz do obowiązku hodowcy.To powinno być rutynowym zabiegiem, który pozwoli odpowiednio wcześnie dokonać właściwych korekt. Nie może tak być, że jedna samica będzie odchowywać 12 sztuk, a druga 2 sztuki.Za nim po 7 dniach to dostrzeżesz, to z tych 12 może zostać z 8, a tak obie mogłyby odchowywać po 7. Oczywiście żeby móc dokonywać takich podkładów, trzeba kryć samice w jednakowym czasie.Poza tym mogą być też wyjątki, że takich rzeczy nie można robić, bo np. chodzi nam o czystość rasy czy linii.Jednak z punktu widzenia chowu, brak kontroli gniazda w pierwszych dniach życia osesków byłby moim zdaniem samobójczą bramką.
Nie słyszałem również o takim czymś, że samica w pierwszych dniach karmi częściej, a póżniej ma to się odbywać rzadziej. Moim zdaniem samica karmi cały czas tak samo, o mniej więcej takich samych porach.Najczęściej są to godziny nocne, ale zależy to jeszcze o jakiej porze nastąpił wykot.Jeśli wykociła się np. w południe, to w następne dni też w południe karmi.Może nie dotyczy to wszystkich samic, ale ja u swoich coś takiego zauważyłem.Poza tym samice nie wskakują na gniazdo, ażeby okryć młode by im było cieplej, owszem samice wskakują na gniazdo wiedzione instynktem matczynym, ale jeśli młode zaczęłyby dobierać się do sutków-a nie byłaby to pora karmienia-samica natychmiast zeskakuje z gniazda.Te samice , które kładą się na gniazdach, to ich młode najczęściej nie przeżywają, bo zostają zaduszone, takie matki powinno się oczywiście eliminować ze stada.Dla mnie również jest do niezaakceptowania teoria o dokonywanej selekcji młodych przez matkę.Widziałem już jak kocica czy suka przenoszą swoje młode w pysku, ale królica :?: Jeśli więc nie pyskiem usuwa rzekomo martwe młode, to pozostają łapy.Nigdy o takim czymś nie słyszałem ,nie widziałem i nie wydaje mi się to podobne do natury królika.

Babilon72 - 2012-02-14, 11:32

Odnośnie przeglądania gniazda po wykocie - myślę że jednak YETI i WŁODEK mają rację. Przegląd jest obowiązkowy tylko trzeba go przeprowadzić spokojnie i starannie. Miałem kiedyś samiczkę która jeśli był w gnieździe nieżywy osesek nie podchodziła i nie karmiła młodych - nie interesowała się wcale. Dopiero po wyrzuceniu nieżywego wracała do swoich matczynych obowiązków. A z tym usuwaniem przez samicę martwych z gniazda to bajka.
damiano - 2012-02-14, 21:27

dziekuje za podzielenie sie wiedza i spostrzerzeniami na ten temat i tu chcial bym dodac ze piszac (Matka sama dokonuje selekcji i pojawiają się młode wyrzucone z gniazda) nie mialem na mysli tego ze samica wynosi w pysku Pozdrawiam
albertoo - 2012-02-24, 22:29

Samicę przede wszystkim trzeba poznać (oczywiście gorzej z pierwiastkami). Miałem taką samicę, co po przeglądnięciu gniazda za każdym miotem zostawiała sobie po 4 młode z 10-12. W końcu posłuchałem babcinych rad, która brzmiała: do gniazda nie wolno zaglądać wcześniej niż po 7 dniach od wykotu. Zaczekałem aż same wyjdą z gniazda i byłem zaskoczony bo wyszło 12 królików, czyli akurat ta samica nie lubiła kontroli gniazda.
Jadwiga Orlowsk - 2012-03-09, 20:22

Moja pierwiastka nie ma nic przeciwko kontroli. Robię to przy niej tylko nie dotykam młodych, odsuwam puch liczę i wymacuję, czy nie leżą martwe. Później głaszczę samice, coś jej podsuwam do zgryzienia, ona podchodzi do gniazda obwąchuje i wraca do jedzenia. Tak samo zachowywała się jej matka. Mam wrażenie jakby patrzyła mi na ręce i sprawdzała mnie. Zobaczymy czy druga też mi tak zaufa, jeśli się okoci.
PAWEL_WP1 - 2012-03-09, 21:22

Troszkę ryzykowne zachowanie , kiedyś straciłem miot przez takie sprawdzanie w obecnosci samicy.
Babilon72 - 2012-03-09, 21:40

Moim zdaniem lepiej samicę na czas sprawdzenia gniazda wyjąć z klatki i umieścić w bezpiecznym miejscu.
Jadwiga Orlowsk - 2012-03-09, 22:18

Dla mojej samicy to chyba wyjmowanie byłoby najbardziej stresujące. Nie lubi tego , mimo że okresowo ją wyjmuję. Bałabym się, żeby w rozbiegu nie podeptała gniazda.
A jest dosyć oswojona, bo nawet dzieci się z nią bawiły w ogrodzie, a nawet za psem biegała. Z drugą samicą to będę ostrożniejsza, bo czasami fuczy.

Baartez2006 - 2012-03-09, 23:13

PAWEL_WP1 napisał/a:
Troszkę ryzykowne zachowanie , kiedyś straciłem miot przez takie sprawdzanie w obecnosci samicy.


Widocznie Twoja samica nie miała do Ciebie zaufania :-P
U mnie to bez znaczenie czy jest samica czy nie.

yeti - 2012-03-10, 08:24

Też mi się zdaje, że przeglądanie przy samicy to ryzykowne zachowanie i moim zdaniem problem nie w tym , że samica się wystraszy.
Problem może być gdy zostawimy na młodych obcy zapach. Zapach który nie spodoba się samicy.
A przecież przeglądanie to nie rozchylenie palcem puchu i stwierdzenie, "że coś się rusza", Trzeba zobaczyć ile jest młodych, czy wszystkie są karmione, jakiej wielkości. Bez tego cała czynność w ogóle nie ma sensu.

PAWEL_WP1 - 2012-03-10, 09:58

Bartek bo masz jedna samice .Ja mam troszkę wiecej i nieraz zachowanie mają skrajnie różne.
Baartez2006 - 2012-03-10, 10:00

A pewnie że do wściekłej samicy która gryzie i wali łapami ręki nie włożysz. Ale jeszcze się nie spotkałem z tym żeby samica zlikwidowała cały miot a najpóźniej w drugim dniu po wykocie wszystkie młode są dokładnie przeglądane.
Jadwiga Orlowsk - 2012-03-10, 18:49

Ja ich poprostu nie dotykam,jak poruszę puchem czy sianem same zmieniają pozycję i mogę je pooglądać. Liczę jeśli są wszystkie to ok. Oglądam czy nie są za chude lub czy nie wyglądają na chore.To czy np. nie będą miały ogonka to dla mnie nie problem, z ogona pasztetu nie zrobię.
Świerczów - 2012-03-10, 19:06

według mnie stwierdzenie że po przeglądzie gniazda samica zagryzie młode to jest chyba jakaś legenda tak samo z tym wyrzucaniem martwych młodych z gniazda przez samice ,ponieważ jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło i nikomu na tym forum że samica pozagryzała młode po inspekcji gniazda, oczywiście trzeba znać umiar nie można wyciągać wszystkich młodych z gniazda na kupke obok i je sobie oglądać.Także samicy nie może być przy inspekcji.Hoć ja niektóre zostawiam ale to tylko te do których mam zaufanie to znaczy po 3-4 wykocie
Jerzy - 2012-03-11, 16:36

Świerczów, pytałeś wszystkich, że piszesz: "nie zdarzyło i nikomu na tym forum"?? Bo mnie się zdarzyło w ciągu 20 letniego stażu w chowie królików.
Belgijski96 - 2012-03-11, 17:27

Jerzy, bardziej polecasz sprawdzać gniazdo czy lepiej poczekać?
Ja co roku mam pierwiastki, nie zostawiam starych samic, co roku wybieram z młodych lepsze samice. Więc nie mogę przewidzieć jak się samica zachowa w takiej sytuacji.
Więc :?:

Jerzy - 2012-03-11, 17:45

Oswajaj młode, głaszcz je, bierz na ręce. Niech się Ciebie nie boją. Włączone potem do stada podstawowego nie będą negatywnie reagowały na grzebanie w gnieździe. Kiedy zaczniesz grzebać "dzikim" matkom - mogą różnie zareagować. A inspekcję gniazda zrobić trzeba. Z zachowaniem środków ostrożności czyli usunięciem samicy, natarciem rąk puchem itd. było o tym niejeden raz na forum.
yeti - 2012-03-11, 19:02

Jak każda czynność przy królikach sprawdzanie wymaga wiedzy i doświadczenia.
Sprawdzanie umiejętnie wykonane przynosi korzyści, ale może być przyczyną problemów w przypadku popełnienia błędów.
Tak więc. Czy sprawdzać gniazdo, czy nie zależy od tego, czy umiemy to robić i jaki ma być tego cel.

korgan - 2012-03-12, 10:50

Ja z kolei spotkałem się z przypadkiem przeniesienia gniazda. Królica BOS urodziła 10szt. Po kilku dniach gniazdo z 6 królikami było w przeciwległej części kotnika, a w starym gnieździe zostały nieżywe króliki. Jak przeniosła młode, czy króliki zdechły po czy przed przeprowadzką tego nie wiem, ale myślę, że chciała odizolować żywe od reszty.
Maciek3 - 2012-03-12, 15:49

Zdarzyło mi się "gniazdo podwójne" czyli część młodych tu, część tam. Nie pomogło przenoszenie do jednego miejsca. Na drugi dzień znowu młode były tu i tam. Miot był duży i tak sobie dzieliła. Więcej nie ruszałem, dałem spokój.
Maciej - 2012-03-13, 06:35

W zeszłym roku miałem podobny przypadek z dwoma gniazdami tylko z tym , że w miocie było 16 sztuk - rozłożone po 8 w gnieździe. Zostało całe jedno gniazdo, drugie całe zdechło. Nie wiadomo czy nie karmiła w drugim gnieździe czy miała za mało pokarmu.
jacek660 - 2012-03-13, 22:00

Trudno zeby samica wykarmila 16 szt. tez mialem przypadek gdy samica zrobila 2 gniazda i jednego nie karmila
Maciej - 2012-03-14, 06:23

zostawiłem wszystkie, bo już miałem po 12 odchowanych.
waldek85 - 2012-03-14, 23:48

Z własnego doświadczenia wiem, że przeprowadzenie selekcji jest niezbędne w przypadku chowu królików rasowych. Nie będę pisał, że robię daną czynność w takim czy innym dniu po wykocie, bo pracuje a króliki nie dostosowują wykotów pode mnie i mój wolny czas. Zazwyczaj dokonuje tego niezwłocznie po wykocie ale nie wcześniej niżeli samica nie doprowadzi się do porządku i uspokoi. Z uwagi, iż hoduje OSC to przeglądając miot eliminuje wszystkie młynarze Ci hodowcy, którzy mieli do czynienia z tą rasą zapewne wiedzą dlaczego ale w ramach przypomnienia i na podstawie własnych obserwacji wiem, że nawet przy nielicznym miocie nie warto ich zostawiać nawet na pasztet gdyż i tak po pewnym czasie albo padają albo przestają rosnąć. Później zostawiam zazwyczaj wszystkie króliki srokate heterozygotyczne i do tego dobieram króliki nie będące srokaczem (całe czarne) ale tak aby suma młodych w miocie max była 8. A zazwyczaj tak i tak jest to średnio około 6-7 osesków. Wole jedną czy dwie samice więcej zostawić do chowu i z mniejszą ilością młodych, z doświadczenia wiem, że takie króliki lepiej rosną. Oczywiście co parę dni sprawdzam czy któryś z osesków nie padł albo nie został przyduszony przez samice i je eliminuje z gniazda. Prowadzenie selekcji to jedna z zasad hodowli a przegląd miotu i pozostawienie lepszego materiału to pierwszy jej etap.

Jeszcze sprecyzuje dlaczego na wstępie użyłem słów, że w przypadku królików rasowych. Myślę, że przez to, że to człowiek kreuje cech jakie ma mieć królik rasowy i dlatego ta selekcja już po wykocie powinna być prowadzona aby materiał końcowy był jak najlepszy i miał jak najmniej cech niepożądanych, natomiast w przypadku tzw królików mieszańców są one traktowane jako chów przydomowy w celach konsumpcyjnych owszem też w ich przypadku można prowadzić selekcje ale tam matka natura pozwoli najsilniejszym przeżyć. Oczywiście to jest moje zdanie i każdy może mieć inne.

yeti - 2012-03-15, 00:19

Dobre!!! Moim zdaniem padło jedno zdanie warte szczególnego podkreślenia!

"Zazwyczaj dokonuje tego niezwłocznie po wykocie ale nie wcześniej niżeli samica nie doprowadzi się do porządku i uspokoi."

I tu chyba jest klucz do udanego, bezproblemowego przeglądu gniazda.

Baartez2006 - 2012-03-15, 13:20

Pierwszy raz spotkałem się z taką opinią :-/
yeti - 2012-03-15, 14:22

A ja się spotkałem z tą opinią, ale nie moglem poddać jej weryfikacji bo "prawdziwego młynarza" jeszcze nie miałem.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group